W ekspresie, część druga - pamiętnik uwodziciela
Chwyciła mnie za dłoń i powiedziała: - Jak byś zareagował, gdybym miała ochotę ciebie pocałować? - Troszkę mnie to zaskoczyło, ale jej to chyba nie przeszkadzało, ponieważ mówiła dalej: - Tak naprawdę chęć całowania się z tobą, to jest dla mnie tylko namiastka tego, co moglibyśmy zrobić, teraz... -
W tym samym momencie przyłożyła moją dłoń, którą trzymała w swojej ręce, do swoich piersi, mówiąc: - Poczuj, jak bardzo drżę przy tobie. - Słysząc jej niesamowite słowa, jednocześnie czując pod palcami jej kształtne piersi, wiedziałem, że to, co się dzieję miedzy nami, to nie jest tylko "chemia", ale to coś, co zdarza się tylko wybranym, w wyjątkowych sytuacjach - wiesz, czujesz te wszystkie znajome impulsy płynące z głębi twojego ciała, które mówią ci: "jestem niesamowicie szczęśliwa i zafascynowana", a jednocześnie podniecenie zaczyna ogarniać każdą komórkę twojego ciała, dokładnie w taki sposób, jaki lubisz. I wiesz, że to jest dokładnie to, o czym zawsze marzyłaś, a do tego chcesz, by to podniecenie zawładnęło tobą i rosło, rosło, rosło... Dokładnie w takim rytmie i w taki sposób, który sprawia ci największą przyjemność... A do tego, dokładnie wiesz, że ten mężczyzna, który mówi teraz do ciebie, jest tą osobą, która może zapewnić ci te wszystkie doznania, których naprawdę oczekujesz.
Staliśmy w korytarzu klasy pierwszej, a najbliższy przedział obok nas był całkowicie pusty. Bez słowa, oboje weszliśmy tam, w pośpiechu zamykając drzwi. Kiedy zasłaniałem zasłonki, ona była już przy moim rozporku. Rozpięła mi spodnie, i... Zaczęła całować mnie w sposób, który sprawiał, że już wiedziałem, iż na tym nie skończy. Ta chwila... Zacząłem rosnąć i rosnąć... A ona całowała mnie i lizała dokładnie tam.... Nie chciałem być jej dłużny. Zacząłem pieścić jej piersi, powoli i delikatnie, ale zdecydowanie, dokładnie z taką szybkością, jaka była potrzebna, by sprawić jej największą przyjemność. Moje dłonie i usta były coraz śmielsze i posuwały się coraz niżej i niżej, a ona zaczęła wydawać z siebie niesamowite dźwięki...
W pewnym momencie mój język i wargi, poprzez łono, dotarły do jej warg i łechtaczki. Zacząłem ją delikatnie pieścić. Dokładnie w taki sposób, o jakim możesz pewnie tylko pomarzyć. Chcesz być tak pieszczoną... Dokładnie tak, że sprawia ci to najfantastyczniejszą przyjemność. Wiesz, jak to jest, kiedy zaczynasz czuć te wszystkie emocje płynące z głębi twojego ciała, choć pewnie nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, że mogłoby to być dwa razy mocniejsze - co mogłoby doprowadzić ciebie do ekstazy, jakiej jeszcze do tej pory nie doznałaś. A w tamtej chwili właśnie tak było...




























