Recepta na miłość
Niektórzy mówią, że na "prawdziwą miłość" czekali całe życie... i jeszcze się jej nie doczekali.
Czy zadawałeś kiedyś pytanie dobremu znajomemu, przyjacielowi czy samemu sobie, czym tak naprawdę jest prawdziwa miłość? Czy po rozmowie o tym uczuciu, którego pragnie praktycznie każdy człowiek, udało ci się znaleźć odpowiedź na to pytanie?
Większość ludzi marzy o związku silnym, trwałym, pozbawionym rutyny, w którym partnerzy wzajemnie i w takim samym stopniu dostrzegają potrzeby drugiej osoby oraz je zaspokajają.
Jednak statystyki pokazują narastającą liczbę zdrad, zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet, a także wzrastający procent rozwodów. Po przeczytaniu takich wykresów niejedna osoba zadaje sobie pytanie, czy ci ludzie naprawdę się kochali? Bo jeżeli tak, to przecież jest rzeczą niemożliwą, by teraz byli dla siebie obcymi ludźmi.
Podczas bliskiej interakcji kobiety i mężczyzny rodzą się, łączą i często umierają, przeważnie trzy emocje. Są to: namiętność, intymność i zobowiązanie.
Na początku związku przeważnie pojawia się namiętność, której towarzyszy silna motywacja do pełnego połączenia się ze swoim partnerem. Niektórzy nazywają ją: "chemią", "motylkami w brzuchu", a inni błędnie uważają, że już spotkali miłość. Kiedy partnerzy darzą siebie tylko namiętnością, to, tak naprawdę, jest to tylko zadurzenie, brakuje jeszcze paru czynników, by można było mówić o miłości. Z biegiem czasu, jeśli nie dojdą dodatkowe emocje, to takie związki (przeważnie) kończą się rozpadem, ponieważ w pewnym momencie relacja opiera się tylko na seksie, wokół niego wszytko jest skupione - jest to tzw. Miłość Zeusa.



































