Jak kochać, to tylko księżniczkę
... I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci...
Pierwsze spojrzenie - widzisz, że patrzy na Ciebie inaczej niż wszyscy, inaczej niż na wszystkie. Twoje źrenice też się rozszerzają, jesteś zauroczona tym wzrokiem, serce bije Ci szybciej nie tylko teraz, ale także, kiedy dajesz mu swój numer telefonu... Bije jeszcze szybciej, a ręce drżą, kiedy pierwszy raz słyszysz w słuchawce jego głos. On zaprasza Cię na romantyczną kolację przy świecach.
Dzwoni, czeka na dole
Ostatnie spojrzenie w lustro, wygładzasz sukienkę, bierzesz torebkę i schodzisz. Jest! Ten sam, te same oczy, ten sam uśmiech, o którym cały czas myślałaś, ale oprócz tego coś jeszcze. Piękne kwiaty, które daje ci całując cię w policzek. Jesteś zauroczona. Jego postawą, zachowaniem, czujesz się jak w bajce. Później wszystko dzieje się naprawdę szybko. Kolejne spotkania, pasujecie do siebie jak dwie połówki pomarańczy. On jest romantyczny - to facet, o którym zawsze marzyłaś. Potrafi cię naprawdę zaskoczyć. Ściele ci łóżko płatkami czerwonych róż, niesie cię na rękach. Koleżanki ci zazdroszczą, rodzice go uwielbiają, uwiódł ich wszystkich. Jesteś najszczęśliwsza na świecie. Planujecie razem przyszłość, ślub ustaliliście na maj, bo wtedy wszystko kwitnie w tempie, w jakim zakwitło wasze uczucie. Jesteś jego ukochana księżniczką, mówi ci to zawsze do ucha, obniżając głos, uwielbiasz to.
Minął miesiąc miodowy. Połączyły się nawyki z dwóch różnych domów. Uczysz się wszystkiego na nowo. Teraz to ty ścielisz łóżko, lubisz to, w końcu jesteś jego żoną. Nauczyłaś się także tego, że herbata ma być niesłodzona, a mleko do kawy odpowiednio podgrzane. Lubisz tak robić, wtedy on jest taki szczęśliwy.
Jutro przyjeżdża moja mama
Oznajmił ci rano: - Proszę, przygotuj odpowiedni obiad, dobrze się ubierz i nie palnij czegoś głupiego, jak to ty potrafisz zrobić. - Jesteś zdenerwowana, przypaliłaś ciasto, musiałaś kupić inne w sklepie za rogiem. Teściowa nie omieszkała tego nie zauważyć i zwrócić ci przy stole uwagi na ten temat. Jest ci strasznie przykro. On jest taki cudowny, a ty przyniosłaś mu taki wstyd. Obiecujesz mu, że następnym razem bardziej się postarasz.
To córka! - Słyszysz głos położnej
Przepełnia cię szczęście, ale myślisz też o tym, że on marzył, aby pierwszy był syn. Tego już nigdy nie będziesz mogła naprawić. Doszły kolejne obowiązki. Wstajesz do dziecka parę razy w nocy, rano szykujesz mu śniadanie, odprawiasz do pracy, sprzątasz, pierzesz, prasujesz stertę jego koszul, w międzyczasie karmisz i przewijasz córkę, szykujesz obiad i z utęsknieniem czekasz, aż wróci zmęczony z pracy, żebyś mogła wymasować mu obolałe skronie.
































