Erotyczny.pl

wyszukiwanie zaawansowane

Dlaczego kobiety testują mężczyzn - jak nie zostać frajerem

WP | 2008-08-18 (15:42) | komentarzy
  A A A

Kobiety kochają sprawdzać, ile władzy mogą mieć nad Tobą i na ile mogą Cię kontrolować. Szczególnie te, które podobają się mężczyznom, czyli po prostu atrakcyjne - szukają silnych i pewnych siebie partnerów. Te "testy" są im niezbędne do wyłowienia tego właściwego faceta spośród setek kandydatów.

Wynika to z ich doświadczenia w kontaktach z mężczyznami, którego nabierają z każdym kolejnym podrywem. Ilość zaczepek, w przypadku niektórych kobiet, sięga od setek do kilku tysięcy, a to powoduje, że mają wypracowany własny system obronny, którym kierują się przy wyborze facetów. Wewnętrzny system obronny ma na celu szybką weryfikację i nadanie facetowi "etykiety". Jeśli przejdziesz pozytywnie "testy", masz szansę być innym niż wszyscy, czyli dostać najlepszą etykietę - wtedy w jej umyśle zapala się zielone światło (dla ciebie).

Autentyczna sytuacja, która przytrafiła mi się w klubie. Przeczytaj to koniecznie!

Podchodzę do dziewczyny. Wymiana zdań, zaciągam ją na parkiet. Monika nie wykazywała umiejętności tanecznych, więc przeszliśmy do innej części klubu.

- Bolą mnie nogi - mówiąc to zdjęła buty i ruszyła do najbliższego stolika.
- Dlaczego wybrałeś akurat mnie, skoro wokół jest tyle atrakcyjnych dziewczyn? - Zaczyna się testowanie, pomyślałem.

- A kto powiedział, że Ciebie wybrałem? Dwie sekundy pauzy.
- No, tak. A na czym byłeś ostatnio w kinie?
- Nie pamiętam, nie mam czasu na chodzenie do kina.
- Ja nie mam z kim iść na Shreka, może pójdziemy w tygodniu?
- Dziękuję za zaproszenie, ale w tygodniu mam wiele zajęć i nie znajdę czasu.
- Chodźmy się napić - zaproponowała.

Podeszliśmy do baru, gdzie zamówiła dla siebie wodę i Martini, jednocześnie kładąc szpilki na barze. Po chwili odwróciła się w moim kierunku i pomachała ręką, żebym podszedł.

- O co chodzi? - Zapytałem.
- 19 złotych - usłyszałem w odpowiedzi i zobaczyłem, że pokazuje palcem na stojące szklanki ze swoim zamówieniem. Rozbawiła mnie do łez tym naciąganiem "na frajera".
- Ale ja nic nie zamawiałem - przypomniałem jej delikatnie.
- Mam pieniądze - oświadczyła obruszona, płacąc swój rachunek.

następna 1 2 3 4 5 z 5
oceń
1
0
Podziel się

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Zakupy