Czy uwodzenie może być etyczne, część druga
Kobiety lubią seks. Też ten niezobowiązujący. A na pewno duża część kobiet. Jeśli w to nie wierzysz, to zrób pewien eksperyment, który samemu kiedyś wykonałem. Zapytaj się jakiejś swojej dobrej znajomej: „Co twoje koleżanki myślą na temat seksu bez zobowiązań?”. Czemu nie: „Co ty sądzisz?”, ponieważ wtedy uruchomisz jej system obronny - „Co on sobie o mnie pomyśli, jeśli powiem, że akceptuję i lubię seks bez zobowiązań?”
Kiedy zadasz kobiecie to pytanie, zwróć uwagę na kilka szczegółów – zwróć uwagę na:
Wykształcenie – jej i jej koleżanek.
Stan cywilny – koleżanki to singielki czy są w związkach.
Moja koleżanka, 29-letnia singielka z wyższym wykształceniem, odpowiedziała z szelmowskim, szerokim uśmiechem: „Jak najbardziej tak”.
Tak, panowie – na tym świecie jest wiele kobiet, które są zainteresowane seksem bez zobowiązań! Więc po co oszukiwać, skoro wystarczy znaleźć tą właściwą i wspólnie pouwodzić się z miłym tego zakończeniem?
Jak się bawić w uwodzenie, by było to uwodzenie, a nie oszukiwanie?
Pamiętaj, twoim celem jest kobieta, która:
1. lubi seks,
2. jest zainteresowana seksem bez zobowiązań (obydwoje musicie wiedzieć w co gracie),
3. jest zainteresowana takim seksem z tobą.
W tym trzecim możesz jej pomóc demonstrując pewność siebie, poczucie humoru czy inne cechy, które kobiety lubią - pamiętaj też, że trochę inny zestaw cech jest poszukiwany przez kobiety u mężczyzn na jedną noc, a inny u kandydatów do dłuższego związku.
Dzięki nastawieniu się na poznawanie takich kobiet, nikt nikomu nie musi składać obietnic, o których wie, że może ich nie dotrzymać - nikt nikogo nie oszukuje. Obydwie strony wiedzą w co grają i nikt nikogo nie rani.
Co to oznacza? Że te młode i szczęśliwe zakochane mężatki odpadają. Kto zostaje?
































