Osobno, ale razem
Złudzenia często pozwalają człowiekowi żyć w spokoju ducha. Oszukując samego siebie lub po prostu nie dopuszczając prawdy, nie ma powodu, by się zamartwiać. Nawet jeśli prawda byłaby potworna. Są też złudzenia, które łamią ludziom życie. Jakiś czas temu pisałem o fałszywym obrazie idealnej miłości, która trafia się przypadkiem i "dzieje się" sama z siebie bez udziału ludzi.
Złudzenia bywają niczym innym, jak stereotypem powtarzanym bezmyślnie przez media i - z ust do ust - przez ludzi. Szczęśliwa para według takiej obiegowej opinii powinna spać w jednym łóżku, najlepiej przytulając się przez całą noc z całej siły. Dziewczę wtulone w ukochanego ma poczucie pełni szczęścia nie bacząc, że ów, leżąc całą noc na wznak, nie ma szans się porządnie wyspać.
Naturalnie nie jest to sport dla każdego. Jak wygląda średnia krajowa, każdy mniej więcej wie. Osobno śpią przeważnie partnerzy, których uczucie wygasło, względnie podczas przeżywania tak zwanych cichych dni. Są jednak pary (i wara nam od nich), dla których spanie osobno to naturalny stan rzeczy.
Wyobraźmy sobie, że on potrzebuje zaledwie pięć godzin odpoczynku w nocy, śpi jak skała, a jego chrapanie jest głośniejsze niż ryk niedźwiedzia. Ona, dla kontrastu, śpi normalnie - osiem godzin - ale ma sen lekki jak piórko i chrapanie "starego" doprowadza ją do szału.
Zobacz także:
Biją naszych
Kryzys na świecie, kryzys w łóżku
Jeśli wydaje ci się, że widziałeś wszystko...
































