Dlaczego faceci odchodzą?!
Seks jest u źródeł schodzenia się ludzi, ale też ich rozstań. Nie tylko seks, ale on gra bardzo ważną rolę... Wiążąc się z drugim człowiekiem, wielu z nas wpada w pułapkę swoich: fantazji, tęsknot, powtarzających się zachowań, których nie potrafimy kontrolować, i marzeń, których nasi partnerzy nie mogą spełnić.
Na początku zwykle odczuwamy wielkie uniesienie: w końcu znaleźliśmy osobę, która sprawi, że nasze życie stanie się pełne! Erotyczne ekscytacje grają tu istotną rolę. Trudno wtedy o trzeźwą ocenę sytuacji. To powód tego, że tak łatwo wpadamy w pułapkę złego związku. Nie tylko miłość jest ślepa, namiętność też. A ci, co mają mało seksualnych doświadczeń, najłatwiej padają ofiarą. Dlatego nie zgadzam się z naszym Kościołem, który zakazuje seksualnych kontaktów przed ślubem. Ksiądz, z którym spierałem się na ten temat, zasugerował mi, że: "przecież każda kobieta ma tam to samo". Zapewniam księdza, że "to" podobne, ale nie "to samo". I ważny jest jeszcze zapach, formy czułości, spontaniczność, i ta chemia, czyli feromony...
Powodów, dla których mężczyzna daje się uwieść, jest wiele, ale zwykle on był już na to gotowy, chociaż mógł o tym nie wiedzieć. Tam gdzie związek jest naprawdę dobry, nagła katastrofa jest możliwa, ale zdarza się raczej rzadko. Można tu dać dobrą radę: każdy w związku potrzebuje zmiany, więc jeśli potrafisz, zmieniaj się. Nie zastygaj w tej samej pozycji, ani tej w kuchni, ani tej seksualnej. Słuchaj ciała i duszy partnera. Rutyna zabija uczucia.
Są jednak mężczyźni niepoprawni, którzy są jak myśliwi, zawsze polują. A po celnym strzale konsumują swoją ofiarę. Już najedzeni, zwykle odchodzą. Tacy faceci nie nadają się na stałego partnera. Dla nich seks to tylko przygoda i zdobycz, a też bezskuteczna próba zatkania jakieś psychicznej dziury w sobie. To zwykle blizna nabyta w dzieciństwie. Ci, co byli odtrąceni w dzieciństwie, boją się w dorosłym życiu uzależnić uczuciowo, by znowu nie zostać odtrąconymi.
Kobiety coś o tym wiedzą, ostrzega je intuicja, dlatego zwykle zwlekają, czekają i badają... Słusznie! Często jednak namiętność jest silniejsza niż intuicja. A wtedy zdarza się, że taki myśliwy tak zasmakuje w zdobyczny, że mimo wszystko z nią już zostaje - szybko jednak poczuje się jak w pułapce.
Męski lęk przed dominacją kobiety, przed utratą niezależności (miłość jest odbierana, jako forma zależności), jest bardziej powszechny niż się sądzi. Szczególnie dzisiaj, gdy kobiety stały się niezależne i silne, a mężczyźni jednak nadal chcą dominować wedle starego wzoru - a tak już się nie da. A oni zwykle nawet nie widzą, że ten męski model życia im się rozsypał.

































